„Cel I: doskonałość w produkcji”, Dr Eliyahu Goldratt

Ta książka to rewolucja. Jeśli chcesz poznać Teorię Ograniczeń i zrozumieć, jak sprawnie zarządzać firmą – to „Cel I: doskonałość w produkcji” powinien być dla Ciebie lekturą obowiązkową.

„Cel I: doskonałość w produkcji”, Dr Eliyahu Goldratt

Podobno są książki, które zmieniają świat. Jedni uważają, że to wielkie dzieła filozoficzne lub religijne. Inni, że to pozycje, które systematyzują przedsiębiorczość społeczeństwa. Jeszcze inni jako przełomowe wymieniają powieści lub bajki. Wszystko zależy od perspektywy. Świat się zmienia, a powstawanie wartościowych treści może tylko i wyłącznie proces ten przyspieszyć. Przykładem jest dzieło Dr Eliyahu Goldratt pt.: „Cel I: doskonałość w produkcji”. To właśnie w nim zawarto Teorię Ograniczeń, której poznanie zrewolucjonizowało myślenie o prowadzeniu biznesu. Wystarczy popatrzeć na Henry’ego Forda, który jako pierwszy zdecydował się wprowadzić do swojej fabryki linię produkcyjną.

Z niejednego garnka

Eliyahu Goldratt wcale nie był finansistą, mimo że nazywano go guru finansów. Z wykształcenia był fizykiem, który wykorzystał zasady i metody znane z nauk ścisłych do rozwiązywania problemów ekonomicznych. To oryginalne podejście stało się początkiem prawdziwej rewolucji w myśleniu o biznesie. Okazało się, że jego idee są na tyle słuszne, że ich stosowanie generuje ogromne zyski. Goldratt miał pochodzenie izraelskie, ale wykładał swoje teorie na całym świecie. Był też w Polsce w 2006 roku. To stąd pochodzili jego przodkowie, bo on sam urodził się już po wojnie. Wykłady prowadził na Politechnice Warszawskiej i Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu. Najbardziej aktywny był w latach siedemdziesiątych, kiedy to tworzył swoje teorie, a książka zawierająca je powstawała w latach osiemdziesiątych.

Powieść biznesowa

„Cel I: doskonałość w produkcji” to pierwsza na świecie powieść biznesowa. Teraz narracja pierwszoosobowa w takiej książce nikogo nie dziwi. Goldratt udowodnił, że stosowanie tego mechanizmu ułatwia zrozumienie nawet najbardziej skomplikowanych teorii. Dzięki niej wszystko ilustrowane jest przykładami. Czytelnik z wypiekami na twarzy może poznać życie biznesmena oraz zrozumieć jakie mechanizmy rządzą prowadzoną przez niego działalnością. Może też zauważyć, gdzie popełnia błędy. A to pierwszy krok do refleksji nad własnymi działaniami. Skoro postać z książki była w błędzie, to może ja też jestem? Od tego właśnie zaczyna się diagnozowanie wszystkich obszarów do poprawy. Przedstawiona historia może stać się inspiracją do wprowadzania zmian i innowacji.

Dużo treści

Książka składa się aż z 40 rozdziałów. To ponad 300 stron tekstu. Większość z nich to po prostu powieść o Rogo, który próbuje wyjść z kłopotów i sprawić by firma, w której pracuje, nadążała z realizowaniem zamówień. Sam mówi, że do zakładu trafiają tylko cztery grupy zleceń: pilne, bardzo pilne, na wczoraj i niecierpiące zwłoki. W takim wypadku łatwo o opóźnienia, bo po prostu nie sposób wyrobić się ze wszystkim na czas. Kiedy jedna z najdroższych maszyn uległa awarii, realizacja zleceń została jeszcze bardziej zagrożona. Ta sytuacja cieszy tylko jedną osobę. Bill Peach, czyli wiceprezes holdingu czyha na każdy błąd Rogo, by udowodnić, że bardziej nadaje się do objęcia stanowiska, o które oboje konkurują. To dobry materiał na ciekawą książkę, a praktyczna biznesowa wiedza to tylko dodatkowy smaczek.

Na koniec, umieszczono wywiady z przedstawicielami dużych przedsiębiorstw, do których sukcesu swoją cegiełkę dołożył Goldratt. Mamy tu osobę z General Motors, z Korpusu Piechoty Morskiej USA i z Thomson-Shore. Składają rzetelne świadectwa skuteczności działania Teorii Ograniczeń. Są też osoby reprezentujące Bank na środkowym zachodzie USA oraz organizację TOC for Education. Każdy z tych wywiadów jest wzbogacony komentarzem samego Goldratta, więc Czytelnik może od razu poznać oba punkty widzenia. Dzięki temu łatwiej jest wyrobić sobie swoją własną opinię. Te krótkie rozmowy są najlepszym podsumowaniem wiedzy przekazanej w samej powieści.

Teoria Ograniczeń

Bohaterowie „Cel I: doskonałość w produkcji” prezentuje Teorię Ograniczeń, czyli Theory Of Constraints . Jest ona przedstawiona w pięciu prostych krokach. Pierwszy z nich to zidentyfikowanie wszystkich ograniczeń, czyli wąskich gardeł. Następnie, trzeba zdecydować jak najlepiej je zagospodarować. Wszystko należy podporządkować powyższej decyzji. Następnie, należy podnieść wydajność owych wąskich gardeł. W tym celu można np. wdrożyć do pracy dodatkowe maszyny albo przywrócić z urlopów dodatkowych pracowników. Jeśli ograniczenie zostało już usunięte, to należy wrócić do pierwszego kroku i szukać następnego wąskiego gardła do przezwyciężenia. To prosty sposób na to, by firma wciąż się doskonaliła i osiągała lepsze efekty. Co ważne, nigdy nie można zatrzymać się w rozwoju. Proces składający się z tych pięciu kroków powinien być powtarzany. W każdej firmie pojawiają się różne wąskie gardła. Kiedy jedno znika, pojawia się następne. Nic w tym dziwnego, w końcu osiąganie doskonałości to ciągła praca. W takim wypadku ciężko jest utrzymać stały poziom zaangażowania. Według Goldratta warto o niego walczyć i starać się podwójnie by nie zaprzepaścić wcześniejszych osiągnięć.

Dla kogo?

„Cel I: doskonałość w produkcji” to książka rewolucyjna. Nie można mieć co do tego żadnych wątpliwości. Uczy, jak zmienić swój sposób myślenia, tak by podnieść wydajność swoją i całej firmy. Udowadnia, że człowiek ma tendencję do bezrefleksyjnego stosowania zasad i metod, które powszechnie uważane są za właściwe. Niestety, mamy tendencję do wdrażania się w takie schematy, nawet jeśli nie są one słuszne. Goldratt pokazuje, że trzeba je łamać dla dobra przedsięwzięcia. Książka jest skierowana raczej dla profesjonalistów. Dla osób, które na co dzień podejmują decyzje, są na kluczowych stanowiskach i mają realny wpływ na to, jak wyglądają procesy w firmie. Takie osoby mogą stosować Teorię Ograniczeń w praktyce po to, by doskonalić produkcję. Równocześnie, „Cel I: doskonałość w produkcji” to po prostu dobra powieść. Czyta się ją szybko. Nie ma takiej sztucznej, wymuszonej narracji, która cechuje większość powieści biznesowych. Dzięki temu jest bardziej wiarygodna. Można ją czytać również dla rozrywki. Nie bez powodu właśnie ta książka sprzedaje się lepiej niż Harry Potter.